* STRONA DOMOWA WOJCIECHA W. GEŁO *
 


*

Kalendarz na dziś:                  
 

*

POZNAJMY SIĘ, CZYLI KIM JESTEM, MOJE HOBBY
I ZAINTERESOWANIA

Mieszkam w najcudowniejszym miejscu na świecie - w Ustrzykach Dolnych - stolicy powiatu bieszczadzkiego. Jestem zodiakalnym RAKIEM. Moje zainteresowania to między innymi: turystyka górska, krajoznawstwo, ochrona przyrody, krótkofalarstwo, sporty lotnicze, wędkarstwo, fotografia... Od 22 lipca 1957 jestem czynnym instruktorem ZHP, od 1969 r. w stopniu harcmistrza. Jestem pomysłodawcą i Award Managerem Dyplomu "BIESZCZADY". Jestem operatorem harcerskich stacji klubowych: SP8ZIY i SP8ZKX oraz Klubu Krótkofalowców - Lotników SPARAS - SP7PAS. W ustrzyckim Hufcu ZHP jestem Przewodniczącym Kręgu Instruktorów Seniorów oraz między innymi zajmuję się szkoleniem przyszłych krótkofalowców, a w Chorągwi Podkarpackiej ZHP im. Olgi i Andrzeja Małkowskich pełniłem w okresie od 2002 do maja 2009 funkcję Przewodniczącego Chorągwianego Sądu Harcerskiego.

   

Jestem członkiem Polskiego Związku Krótkofalowców oraz Slovenskeho Zvazu Radioamaterov. Należę do Oddziału Podkarpackiego PZK, gdzie w latach 1999 - 2004 byłem członkiem i przewodniczącym oddziałowej Komisji Rewizyjnej. W dniu 1 marca 2008 r. zostałem ponownie wybrany przewodniczącym OKR OT-05. Dnia 19 listopada 2005 r. Zarząd Główny PZK odznaczył mnie Odznaką Honorową - nr leg. 647. Od dnia 23 listopada 2008 r. jestem członkiem Zarządu Lwowskiego Klubu Krótkofalnowców. Kolejne moje zainteresowania to sporty lotnicze. Jestem członkiem i przewodniczącym Sądu Koleżeńskiego Aeroklubu Bieszczadzkiego od początku jego istnienia, t.j. od maja 1998 r. Aeroklub Bieszczadzki zaprasza na swoją stronę:




Od lat młodzieńczych pasjonują mnie góry. Moją miłość do gór realizowałem najlepiej jak można - uprawiałem turystykę górską. Poznałem dokłanie wszystkie polskie grupy górskie. Wędrowałem również po górach Czech, Słowacji, Węgier, Bułgarii, Rumunii. Byłem także w górach Kaukazu i gdyby nie gorliwa opieka dwóch "smutnych panów", którzy nagle pojawili się na mojej i dwóch moich kolegów drodze - o mały włos, a zdobylibyśmy Elbrus. Było to w roku 1974... Na górskich szlakach poznałem wielu wspaniałych ludzi, że wspomnę Wandę Rutkiewicz, Jerzego Kukuczkę i Czesława Momatiuka. Góry zabrały ich do siebie... Zdobyłem wszystkie możliwe do zdobycia odznaki turystyki kwalifikowanej. Efektem moich górskich wędrówek jest około 3000 kolorowych przeźroczy. Członkiem Polskiego Towarzystwa Turystyczno - Krajoznawczego jestem od 1957 roku. W 1961 r. byłem członkiem - założycielem Oddziału Bieszczadzkiego PTTK w Ustrzykach Dolnych. Tu pełniłem przez szereg lat m. innymi funkcje wiceprezesa oraz prezesa Oddziału. Obecnie moim oddziałem macierzystym jest Oddział "Ziemia Sanocka". W PTTK pełniłem szereg funkcji społecznych, między innymi w latach 1981 - 2001 byłem członkiem Komisji Turystyki Górskiej Zarządu Głównego PTTK. Od 1988 roku jestem nieprzerwanie członkiem Terytorialnej Komisji Egzaminacyjnej dla Przodowników Turystyki Górskiej w Rzeszowie. Posiadam uprawnienia: Honorowego Przodownika Turystyki Górskiej, Znakarza Szlaków Górskich, Przodownika Turystyki Pieszej, Instruktora Krajoznawstwa i inne. W 1974 roku byłem współpomysłodawcą i organizatorem turystyczno - ekologicznej akcji "BIESZCZADY - CZYSTE GÓRY". Impreza jest z powodzeniem kontynuowana i cieszy się dużym zainteresowaniem turystów. Latem zapraszam do Ustrzyk Górnych, gdzie w "Zielonym Domku" - Ośrodku Kultury Turystyki Górskiej ZG PTTK pełnię funkcję zastępcy kustosza (kustoszem jest mój wspaniały imiennik Wojtek Stankiewicz). Doradzę i pomogę zorganizować wycieczki najpiękniejszymi trasami Bieszczadów, Beskidu Niskiego, a także wschodniej Słowacji i Węgier.

Zapraszam również na krótkofalarskie spotkania w eterze. Jestem QRV na pasmach KF - 3.535 MHz emisją CW i 3.722 MHz emisją SSB, zaś na pasmach UKF - 145.350 MHz,
lub via repeater SR8U - chanel R1 - 145.625 MHz.

*

Do zobaczenia i usłyszenia - Vy 73 & CZUWAJ! Wojtek SP8MI` OM9AMI

* INFORMACJE BIEŻĄCE - AKTUALNOŚCI *

*

ZIMA W BIESZCZADACH[ ZOBACZ ]
*

WIOSNA W BIESZCZADACH[ ZOBACZ ]
*

WIĘCEJ O BIESZCZADACH[ ZOBACZ ]

*

BIESZCZADY Z LOTU PTAKA[ ZOBACZ ]
*

WIĘCEJ O USTRZYKACH DOLNYCH [ ZOBACZ]
*

BIESZCZADZKA FOTO GALERIA [ ZOBACZ ]
*

KARPATY WSCHODNIE [ ZOBACZ ]
*

LWOWSKI KLUB KRÓTKOFALOWCÓW[ ZOBACZ ]
*

ODDZIAŁ PODKARPACKI P.Z.K.[ ZOBACZ ]
*

K O N T A K T :

*

Здравствуйте Wojciech SP8MI` SN8M` OM9AMI

Коллектив сервера QRZ.RU от всей души поздравляет Вас с днем Вашего рождения и желает крепкого здоровья, любви, света, добра, хорошего настроения, и успехов в нашемобщем радиолюбительском деле!

С уважением, Команда разработчиков QRZ.RU - 73! (19 July 2010)

*

REGULAMIN DYPLOMU W-LKK-M
"Worked with Members of Lviv Shortwave Club"


  • Wydawca - Lwowski Klub Krótkofalowców.

  • Dyplom wydawany jest za QSO/SWL po dniu 01.01.2007 z członkami rzeczywistymi i honorowymi LKK na różnych pasmach i różnymi emisjami. Każde QSO/SWL zalicza się tylko jeden raz. Dyplom podstawowy za QSO/SWL z 10 członkami LKK. Za każde następne 10 QSO/SWL wydawane będą nalepki. QSO/SWL ze stacją klubową LKK UR4WWE i członkami honorowymi LKK liczą się podwójnie

  • Zgłoszenia (wyciągi z dziennika stacyjnego) od stacji z SP należy wysyłać na adres:
    Wojciech W. Geło - SP8MI; P.O. Box 27; 38-700 Ustrzyki Dolne.

  • Opłata za Dyplom - 10,- PLN. Członkom LKK dyplom wydawany jest bezpłatnie.
    Award Manager - Georgij UY5XE.


    *

    POLSKI KLUBU RADIOWIDEOGRAFII INFORMUJE

    Kolejny XXVI Zjazd Polskiego Klubu Radiowideografii w 2010 roku odbył się w Księżych Młynach zapraszam na stronę Klubu * www.pkrvg.org * - Wojtek SP8MI - PKRVG #057


    *

    1 maja 2011 roku - beatyfikacja Jana Pawła II.
    27 kwietnia 2014 r. - kanonizacja Jana Pawła II - Karola Wojtyły.

    Przy okazji nalezy przypomnieć, że X Zjazd Krajowy Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, obradujący 14 listopada 1981 roku w Warszawie - kierując się głębokim przeświadczeniem - jak czytamy w uchwale - że najznakomitszym spośród członków zwyczajnych Towarzystwa jest Karol Wojtyła - Jego Świątobliwość Jan Paweł II - na podstawie § § 12 i 18 statutu PTTK nadał Jego Świątobliwości Papieżowi Janowi Pawłowi II godność Członka Honorowego Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego.

    *



    W dniu 28 listopada 2010 przy udziale wielu przyjaciół i miłośników turystyki górskiej uroczyście nadano Schronisku PTTK w Komańczy imię Ignacego Zatwarnickiego - Członka Honorowego PTTK - wybitnego znawcę gór i wspaniałego kolegi.

    *


    "Krótkofalarska Jesień na Pogórzu" - XXXI spotkanie w Jodłówce Tuchowskiej
    9-10-11 września 2016r

    *

    Z głębokim żalem informuję, że 01 lipca 2009 zmarł Antoni Zębik SP7LA, wielce zasłużony dla Polskiego Związku Krótkofalowców, znany konstruktor radiostacji "Błyskawica", która rozpoczęła pracę w dniu 8 sierpnia 1944 w Powstaniu Warszawskim. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 04 lipca na cmentarzu w Częstochowie w dzielnicy Raków. Cześć Jego Pamięci.
    *

    Gen. bryg. pilot Tadeusz Góra nie żyje


    W dniu 4 stycznia 2010 r. w Świdniku w wieku 91 lat zmarł Gen. bryg. pilot Tadeusz Góra, który jako pierwszy pilot na świecie został wyróżniony przez Międzynarodową Federację Lotniczą (FAI) Medalem Otto Lilienthala za rekordowy przelot otwarty wykonany 18 maja 1938 roku na szybowcu PWS-101 na dystansie 577,8 km z Bezmiechowej (Bieszczady) do Małych Sołecznik pod Wilnem. Szkolenie lotnicze rozpoczął w czerwcu 1934 r. na szybowisku Grzegorzewo, należącym do Aeroklubu Wileńskiego. Dalsze szkolenie doskonalące odbywał w Szkole Szybowcowej Bezmiechowa w Bieszczadach. Największy sukces odniósł jednak 18 maja 1938 r., kiedy to za przekroczenie bariery 500 km w swobodnym locie szybowcowym przyznano mu Medal Lilienthala, do dziś uważany za najcenniejsze szybowcowe trofeum. Był jednym z kandydatów do składu ekipy polskiej na Igrzyska Olimpijskie w Helsinkach w 1940 r., gdzie po raz pierwszy miały być rozegrane olimpijskie konkurencje szybowcowe. Po wybuchu wojny znalazł się w Wielkiej Brytanii. Usilnie zabiegał o przydział do personelu latającego Polskich Sił Powietrznych. Po krótkim przeszkoleniu skierowany został do 316 polskiego dywizjonu myśliwskiego, w którego składzie wykonał pierwsze loty bojowe. W późniejszym okresie latał także w dywizjonach 306 i 315. Na samolotach Spitfire i Mustang wykonał w sumie 883 loty bojowe - eskortował amerykańskie "latające fortece" - bombowce B-17, zestrzelił 4 samoloty niemieckie, jedną "latającą bombę" V1, zniszczył dwie lokomotywy i uszkodził okręt podwodny. Za osiągnięcia w wypełnianiu zadań bojowych odznaczony został Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari i trzykrotnie Krzyżem Walecznych oraz brytyjskimi The 1939-1945 Star, The War Medal 1939-1945 i The Defence Medal. Po wojnie został zdemobilizowany, wrócił do Polski, rozpoczął pracę w Górskiej Szkole Szybowcowej na Żarze jako instruktor, nie porzucając latania zawodniczego. W 1948 roku wykonał pierwszy w Polsce lot wysokościowy na fali trwający cztery godziny. 23 lipca 1950 r. roku spełnił ostatni warunek do Diamentowej Odznaki Szybowcowej, będąc pierwszym Polakiem i drugim na świecie zdobywcą tej odznaki. Pierwsze dwa warunki do jej zdobycia spełnił jeszcze przed II wojną światową. W 1957 r. powrócił do służby wojskowej jako kapitan. Otrzymał skierowanie na kurs teoretyczny do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Radomiu, a następnie odbył przeszkolenie na samolotach MiG-15, MiG-17 i MiG-19 (w 62 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Poznaniu i w 38 Lotniczym Pułku Szkolno-Bojowym w Modlinie). W Ludowym Wojsku Polskim służył do 1972 r., gdy zwolniony został do cywila w stopniu podpułkownika. W 1977 r. rozpoczął w Świdniku szkolenie na śmigłowcach, w 1978 r. uzyskał uprawnienia instruktorskie. W okresie 1979-1981 r. szkolił libijskich pilotów śmigłowców MI-2. W 1962 roku zdobył tytuł Szybowcowego Mistrza Polski, ustanowił trzy krajowe rekordy szybowcowe. W 1970 roku za wieloletnią działalność otrzymał Medal Tańskiego. W 1988 roku otrzymał Złoty Medal Aeroklubu Polskiego z numerem 2, posiada Tytuł Zasłużonego Mistrza Sportu. Na samolotach wylatał 4000 godzin, na szybowcach 2000 godzin. Za zasługi powojenne został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 19.01.1998 r. otrzymał od Rady Miasta Świdnika tytuł honorowy "Zasłużony dla Miasta Świdnika". Tadeusz Góra przez szereg lat działał na rzecz reaktywacji Szybowiska w Bezmiechowej. Dzięki temu we wrześniu 1998 roku uroczyście zainaugurowano działalność Aeroklubu Bieszczadzkiego w Bezmiechowej. Tadeusz Góra był częstym gościem w Bezmiechowej, gdzie miejscowa Szkoła Podstawowa otrzymała imię Szybowników Polskich, a pierwszy na świecie Medal Lilienthala znajduje się w zbiorach szkolnej izby pamięci.
    Miałem zaszczyt znać osobiście Gen. Górę. Znał Go również mój Ś.P. ojciec Leon (Pan Chmurka, tak był nazywany przez kolegów), który przed wojną pracował na Szybowisku w Bezmiechowej jako kierownik stacji meteo. Był także pilotem szybowcowym.

    Uroczysty pogrzeb odbył się dnia 8 stycznia na cmentarzu w Świdniku. Spoczął w Alei Zasłużonych.

    Odszedł wielki, prawy człowiek. Cześć Jego pamięci !

    Opracował: Wojciech W. Geło - członek Aeroklubu Bieszczadzkiego.


    *

    POŁONINA WETLIŃSKA - PRÓBY MIKROFALOWE.



    W dniach 22 i 23 maja pracowałem z Połoniny Wetlińskiej (1256 m. n. p. m. - KN19GD). Praca z Połoniny była częscią Polsko – Czeskiej inicjatywy, której zasadniczym celem było przeprowadzenie pierwszych łączności Polska – Ukraina na mikrofalach od 10 do 76 GHz. W wyprawie mieli uczestniczyć Pavel OK1AIY, Milan OK1UFL oraz piszący to sprawozdanie Tomek SP5CCC. W przygotowaniu wyprawy pomagali bardzo wydatnie koledzy z Ustrzyk Dolnych – Jurek SP8AQA oraz Wojtek SP8MI. Przygotowali sprawy logistyczne związane z przejazdem do Lwowa oraz transportem sprzętu na Połoninę Wetlińską jak też pośredniczyli w uzyskaniu zgody dyrekcji Bieszczadzkiego Parku Narodowego na pracę z terenu parku. Po stronie ukraińskiej wyprawę organizowali koledzy z Lwowskiego Klubu Krótkofalowców. Pracą kolegów z LKK koordynował Wiktor US5WE. We Lwowie było już przygotowane miejsce pracy ekspedycji, usytuowane na dachu wysokiego budynku (ponad 300 m npm). Przygotowane były noclegi, transport i dokumenty do przwiezienia sprzętu przez granicę. Niestety - w piątek 21 maja rano w okolicach Gliwic samochód, którym w kierunku Sanoka i Połoniny jechali Pavel OK1AIY i Milan OK1UFL odmówił posłuszeństwa. Nie udało się go niestety naprawić i obaj nasi koledzy z Czech wrócili wieczorem do domu. Ich nieobecność zmieniła zasadniczo plany wyprawy. Była to wielka strata iw stosunku do naszych pierwotnych założeń. Wielki wysiłek organizacyjny Pavla i Milana nie przełożył się na sukcesy sportowe. Wierzę, że w roku przyszłym szczęście nam dopisze. W zaistniałej sytuacji mając wcześniej umówione skedy na 10GHz zdecydowałem się samodzielnie kontynuować wyprawę na Połoninę. W piątek, wczesnym wieczorem dzięki pomocy Grzegorza Chudzika, Naczelnika Bieszczadzkiej Grupy GOPR dotarłem quadem do schroniska na Połoninie. Niezapomnianą podróż tym pojazdem zapewnił mi Waldek Olszewski pełniący dyżur w placówce GOPR na Połoninie. Mogłem spokojnie podróżować z Waldkiem na szczyt Połoniny Wetlińskiej, bo wcześniej zgodę na pracę z terenu BdPN wydał bardzo życzliwie nastawiony do krótkofalowców jego dyrektor - Pan dr Tomasz Winnicki. Na Połoninie powitał mnie Lutek Pińczuk – gospodarz i dobry duch schroniska i Połonin. Wraz nim przywitali mnie tam Wiesiek Kabaj, Adrian i Basia Chwałek od samego początku udzielając życzliwej i bezinteresownej pomocy. Opiekowali się mna przez cały czas mojego pobytu, dbając o to, by niczego mi tam nie brakowało. Wiesiek i Waldek rewelacyjnie gotowali . Dzięki nim nie byłem głodny. Nie zapomnę wyśmienitego kapuśniaku Waldka ani też golonki po bawarsku jaką przygotował Wiesiek. Kiedy porywisty wiatr na grani sprawiał, że moje palce zupełnie zdrętwiały i z trudem stukały CQ, to Basia dostarczała gorącą herbate z cytryną i miodem. Pozwoliło mi to wytrwać na stanowisku. Tyle życzliwości nie spotyka się często i to w jednym miejscu. Dziękuje raz jeszcze wszystkim po obu stronach granicy za pomoc w organizacji tej wyprawy! Na Połoninę zabrałem ze sobą transwerter zbudowany na bazie modułów DB6NT z PA o m ocy 10 W. Sprzęt ten współpracował z tranceiverem FT290 oraz anteną paraboliczną o średnicy 48 cm firmy Procom. Do łączności pomocniczej zabrałem ze sobą transceiver FT 100 i małą 3 el. antenę Yagi na pasmo 2 m i 70 cm. Jest to dwupasmowa wersja anteny, gdzie na wspólnym boomie zainstalowane są po trzy elementy na każde z tych pasm. Antenę wykonał Waldek SP7GXP. Całość zasilałem z akumulatora 60 Ah. Dzięki Lutkowi mogłem wieczorami doładować akumulator korzystając z agregatu jaki zasila urządzenia elektryczne w schronisku. W piątek jedynie rozpakowałem urządzenia i sprawdziłem ich działanie. Na 2 m nawiazałem kilka łączności w tym również z Witorem US5WE, potwierdzając swoją gotowość do pracy ze stacjami z Ukrainy. W sobotę rano około godziny 9 byłem już na grani próbując nawiązać łączność z Borysem US5WU pracującym z lokatora KO20DI. Niestety, nie słyszeliśmy się i z godziny na godzinę mój nastrój pogarszał się, bo widziałem coraz mniej szans na choćby minimalne zrealizowanie celów wyprawy. Wygłądało na to, że nie możemy znależć z Borysem naszych częstotliwości. Na szczęście Wiktor US5WU podsunął mi pomysł wykorzystania beaconu UT0DMW (10368.925 MHz, KN18JT) do sprawdzenia częstotliwości pracy moich urzadzeń. Powoli strojąc mój FT290 odnalazłem bez problemu bardzo silny sygnał UT0DMW i wtedy okazało się jak bardzo w czasie podróży quadem po skalistej scieżce mogą odstroić się urządzenia. Niezła lekcja na przyszłe wyprawy. Po skorygowaniu czestotliwości raz jeszcze podjąłem próbę łączności z Borysem US5WU. Teraz już bez problemu, o godzinie 14:10 czasu polskiego usłyszałem odpowiedź US5WE na moje CQ. W ten sposób pierwsza łączność Polska – Ukraina stała się faktem. Była to łączność RS mimo anten ustawionych na siebie. Między nami było wiele chmur burzowych. Tej pierwszej historycznej łączności przysłuchiwało się wielu kolegów z LKK. Wraz Borysem transmitowaliśmy ją w pasmie 2 m umożliwiając zapoznanie się choć częściowo ze specyficznym sygnałem RS tym, którzy jeszcze tego nie słyszeli. W kilkanaście minut później przeprowadziłem drugą łączność z UZ5DZ pracującym z lokatora KN18DO. Korzystając z silnego sygnału „eksperymentowaliśmy” pracując na SSB a później na FM. Poza faktem nawiązania pierwszej łączności z Ukrainą łączności te stanowiły promocji pracy na mikrofalach dla wielu kolegów z tego regionu. Jeszcze w sobotę przeprowadziłem łączności z HA8MV/p (KN06HT) oraz OK2POI i OK2VSO (obaj z JN99AJ). W niedzielę pracowałem również od godzin porannych. Niestety zrobiłem tylko jedną łączność. Była to łączność z Piotrem UZ5DU z lokatora KN18MD. Dziękuję tutaj Wiktorowi US5WE, który dyżurując na 2 m, powiadomił mnie o zainteresowaniu Piotra nawiązaniem łączności na 10 GHz. Piotr mimo burzy nad Użgorodem włączył urządzenie i dzięki temu mogłem zrealizować trzecią łączność ze stacją z Ukrainy. Niestety, nie udało mi się zrobić żadnej łączności ze stacjami z Polski. Mimo łączności z OK2POI, gdzie dokładnie na tej prasie były silne chmury burzowe nie odbierałem żadnych sladów RS. Sygnały od OK2POI i OK2VSO były czystymi sygnałami tropo bez śladów RS. Zapewne byłem zbyt wysoko i nie miałem szansy na odbicia od chmur burzowych. Mimo, niewielu przeprowadzonych łączności, uważam wyprawę za udaną. Zdobyte doświadczenie wykorzystam w czasie następnej wyprawy na Połoninę. Bardzo chcę tam wrócić, tym razem w pierwotnie planowanym składzie i ze sprzętem na inne pasma mikrofalowe. Tomek SP5CCC - członek LKK #030/H



  • *


    STRONĘ ODWIEDZIŁO GOŚCI

    [ KSIĄŻKA GOŚCI ]

    [ NEXT - DALEJ ]

    OSTRZEŻENIE: Materiały zamieszczone na niniejszych stronach podlegają ochronie prawnej i nie mogą być kopiowane, oraz wykorzystywane gdziekolwiek bez mojej zgody.

    Copyright & All rights reserved © wwg sp8mi
    Since: 12 Feb. 2003
    Updated: 23 Apr. 2014